Satura: Halo? Ktoś tu jest?!
Bóg: Tak
Satura: Kto?!
Bóg: BÓG...
Satura: ... Umarłam?!
Bóg: Niestety tak...
Satura: Ale.. ALE!! Miałam zostać matką!! I... zostawiłam.. ich...
Bóg: USPOKÓJ SIĘ! STANIESZ PRZED SĄDEM OSTATECZNYM... Twoja kara to ... ŚMIERĆ...
Satura: Czyli że.. nie umarłam?
Bóg: Umarłaś ale poniesiesz śmierć śmierci..
Satura: A co tak dokładniej?
Bóg: Zabijesz smoka... Lub zginiesz...
Satura: Z..Zabić S..S..Smoka?!
Bóg: Tak... smoka.Jest naprawdę groźna... wątpię ,abyś ją zabiła...
Satura: huh.. Dobrze ... Zabiję ją...!
Bóg: Proszę Ciebie bardzo ...
Wnet otworzyła się brama ,z której wyleciał smok!
Satura zamieniła się w smoka i zaczęła walczyć!
Smok ział ogniem,a Satura zaczęła atakować rogami
Nagle smoczyca zatrzymała się...
I powiedziała :
Smoczyca: Satura?
Satura: To ty gadasz? A i tak jestem Saturą a co??
Smoczyca: SATURA!!
Smoczyca przytuliła Saturę
Mówiąc:
Smoczyca: Pamiętasz mnie?? To JA! CELINA!
Celina: Znaczy się... uhh Jestem TWOJĄ.... MATKĄ!
Satura: Mama?To naprawdę TY?!
Celina: TAK TO JA!
Satura : Co ty tutaj ROBISZ?!
Celina: Ja.. Zabijam.. jak ktoś mnie zabiję będzie wolny i będzie miał dwie decyzję...
pierwsza - zabiję mnie i będzie wolny
druga - zabiję mnie i obie będziemy wolne...
Satura: Czyli... muszę Ciebie zabić?!
Celina: Tak...Ale nie bój się gwiazdeczko... wszystko będzie dobrze...
Bóg: NIE NIE POZWALAM CI NA...
PLUSK! Rozlała się krew Celiny...
Satura potwierdziła ze chce aby Jej matka była wolna...
I tak też się stało ...
Na Ziemi...
I zobaczyła swoją matkę w postaci ludzkiej...
:
Satura: Mamo!
Celina: Satura!
Matka z córką przytuliły się
~ ~ ~
Matka zamieszkała u Ojca...
Ja zaś zamieszkałam z Zeo i naszymi córeczkami
~Ta historia dobiegła końca... <3
ALE ALE ALLE!! NIE MARTW SIĘ!
ZOSTAŁY JESZCZE MOJE CÓRECZKI!
Nonna i Nodesta
Tak! Będzie także o nich opowieść! <33
~Lunas







