Łączna liczba wyświetleń

sobota, 23 stycznia 2016

6.Sąd ostateczny

W nicości ...
Satura: Halo? Ktoś tu jest?!

Bóg: Tak 
Satura: Kto?!
Bóg: BÓG...
Satura: ... Umarłam?!
Bóg: Niestety tak...
Satura: Ale.. ALE!! Miałam zostać matką!! I... zostawiłam.. ich...
Bóg: USPOKÓJ SIĘ! STANIESZ PRZED SĄDEM OSTATECZNYM... Twoja kara to ... ŚMIERĆ...
Satura:  Czyli że.. nie umarłam?
Bóg: Umarłaś ale poniesiesz śmierć śmierci..
Satura: A co tak dokładniej?
Bóg: Zabijesz smoka... Lub zginiesz...
Satura: Z..Zabić S..S..Smoka?! 
Bóg: Tak... smoka.Jest naprawdę groźna... wątpię ,abyś ją zabiła...
Satura: huh.. Dobrze ... Zabiję ją...!
Bóg: Proszę Ciebie bardzo ...
Wnet otworzyła się brama ,z której wyleciał smok!
Satura  zamieniła się w smoka i zaczęła walczyć!
Smok ział ogniem,a Satura zaczęła atakować rogami
Nagle smoczyca zatrzymała się...
I powiedziała :
Smoczyca: Satura?
Satura: To ty gadasz? A i tak jestem Saturą a co??
Smoczyca: SATURA!!

Smoczyca przytuliła Saturę 
Mówiąc:
Smoczyca: Pamiętasz mnie?? To JA! CELINA!
Celina: Znaczy się... uhh Jestem TWOJĄ.... MATKĄ!
Satura: Mama?To naprawdę TY?!
Celina: TAK TO JA!
Satura : Co ty tutaj ROBISZ?!
Celina: Ja.. Zabijam.. jak ktoś mnie zabiję będzie wolny i będzie miał dwie decyzję...
pierwsza - zabiję mnie i będzie wolny
druga - zabiję mnie i obie będziemy wolne...
Satura: Czyli... muszę Ciebie zabić?!
Celina: Tak...Ale nie bój się gwiazdeczko... wszystko będzie dobrze...
Bóg: NIE NIE POZWALAM CI NA...

PLUSK! Rozlała się krew Celiny...
Satura potwierdziła ze chce aby Jej matka była wolna...
I tak też się stało ...

Na Ziemi...
I zobaczyła swoją matkę w postaci ludzkiej...
:


Satura: Mamo! 
Celina: Satura!
Matka z córką przytuliły się
~ ~ ~
Matka zamieszkała u Ojca...

Ja zaś zamieszkałam z Zeo i naszymi córeczkami

~Ta historia dobiegła końca... <3

ALE ALE ALLE!! NIE MARTW SIĘ!
ZOSTAŁY JESZCZE MOJE CÓRECZKI!
Nonna i Nodesta

Tak! Będzie także o nich opowieść! <33
~Lunas

piątek, 22 stycznia 2016

5.(NIE) Szczęśliwy poród

7 miesięcy później...
dziecko było tuż tuż!  
Zeo był spokojny jak na przyszłego ojca.. W liceum...
Nikt nie wiedział czy jak Satura urodzi to ją wywalą i wróci do ojca
czy będzie mogła zatrzymać dziecko...

Dzisiaj Satura poszła na przed ostatnie USG
USG ukazało dwie dziewczynki oraz... chorobę u Satury,że w czasie porodu może umrzeć...
Zeo: Nie bój się... Wszystko będzie .. dobrze..
Przytulił Sature
Satura:To czemu nawet ty ronisz łzy? :'( uhh.. Ale.. nie żałuję... ani jednej sekundy spędzonej z Tobą <3
Zeo: Ohh <3 Moja Saturcia ;*

Satura postanowiła się przewietrzyć więc poszła na balkon
Zeo zaś poszedł robić herbatę.. Gdy.. nagle usłyszał strzał ,później krzyk Satury! 
Zeo: Satura nic Ci nie... :O
Satura: Zeo ... pomóż...
Satura miała cały brzuch zakrwawiony...
Zeo musiał dzwonić szybko do szpitala ,aby uratować Saturę i dzieci!!!
Na miejscu operacja się komplikuje...
żadne dziecko nie chciało wyjść .. nawet cesarskim cięciem..
Troche to trwało zanim wyciągneli pierwsze dziecko a później drugie...
Dziewczynki urodziły się tylko z wadą serca.... ale wszystko inne było w porządku prócz Satury...
po operacji podano jej leki Ale to na NIC!
Satura była blada jak najbielszy płatek śniegu...
Zeo: Sati? Już w porządku?

Satura:T.. Tak...
Zeo: Jak je nazwiesz?
Satura:  Nonna i Nodesta
Zeo: Piękne imiona Sati ...
Satura powoli zamykała oczy...

Zeo: Nie...:O NIE NIE NIEE! NIE ZWOSTAWIAJ MNIE SATURO NIE ! NIEEEEEEEEEEE! :'(
BYŁO JUŻ  ZA PÓŹNO... Jedynie co usłyszała to.. "Kocham Ciebie Satura.."

~LUNAS

4.Cios ostateczny!

Zeo wraz z Saturą dalej sie obściskiwali i całowali namiętnie

Satura: Ahh.. Zeo ...
Zeo: Tak?
Satura: Jesteś moim skarbem wiesz?
Zeo: Wiem.. :)
Satura: I
Satura: Ciężki ... zamienisz się?
Zeo: Pewnie
Zamienili się ...Nie przestawali o sobie myśleć
Myśleli o czasie teraźniejszym i przyszłym...
Jak to będzie?
~
I tak caały dzień przeleżeli na dywanie
w końcu musieli przestać...
<zadyszeli się>

Był czas kąpieli Satura poszła pierwsza a potem Zeo gdy już wszyscy spali w swoich pokojach...
Albin  Pojawił się na balkonie !
Zeo: Hm? ALBIN?!
Albin szybko go uśpił swoją magią , związał go i uciekł razem z nim
Później Zeo był w jakimś ciemnym pokoju... Nagle zauważył Albina
który miał pistolet..!  Celował w Zeo...
Albin: Hmłahahahah!
Zeo: Co ty zamierzasz zrobić?!
Albin: To co widzisz... Zemszczę się! Że przez twoje wygłupy księżniczka by zginęła!
Zeo: Ale gdybyś nie podszedł do nas nie zaczął bym Ciebie atakować!
Albin: Mniejsza.. Przynajmniej spędze z nią ten pierwszy raz ^^
Zeo: Niestety...
Albin: Co niestety??!
Zeo: Ona już straciła dziewictwo
Albin: Z Kim?!
Zeo:ZE MNĄ!
Albin: JAK MOGŁEŚ!?
Zeo: Byliśmy razem już od dzieciństwa!
Albin: Czyli jednak!
Zeo: Co jednak???
Albin:Zaklęcie
 Zeo:Czyli jednak to był twój! Ojciec!
Albin: Tak i co? Chciałem mieć ją tylko dla siebie!!!
Zeo: Cuż ... ALE MASZ PECHA!
Albin: PECHA?

Zeo użył swojej elektrycznej mocy!
i wydostał się  z łańcuchów !
I zrobił cios OSTATECZNY!
ZABIŁ ALBINA!!!
Po tym czynie wrócił do pokoju...
Zeo: WRÓCIŁEM!
Satura: ZEO!! MARTWIŁAM SIĘ!
Zeo: HEHE ZADYSZAŁAŚ SIĘ ZE STRACHU CO?
Satura: TAK ... i..
Zeo: I ?
Satura: Zeo..
Zeo: Tak?
Satura: Ja.. JESTEM W CIĄŻY!

~LUNAS


3.Romans?

Nagle    BUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUM!
Wszędzie rozlała się krew! Ale czyja? TO OCZYWISTE!
ŻE...
SATURY!
Satura: AAAAAAAAAAA!!!
Zeo: SATURA!
Albin: KSIĘŻNICZKO!
To uderzenie było tak.. mocne ,że aż ubranie Satury się spaliło a włosy zostały odcięte..
Teraz... Satura ma krótkie wlosy...
Satura: BOŻE! COŚ WY ŻEŚCIE ZROBILI?!
Albin: TO.. Ja.. spadam!!
Zeo: O MÓJ BOŻE SATURA!
Zeo przykrył Sature kocem,troche wyczyścił z krwi i przytulił
zaczął padać deszcz...
Zeo szeptnął
Zeo: Ty nie masz magicznej mocy?
Satura:Mh..
Zeo: Jesteś smokiem?
Satura:Yhm..
Satura przytuliła się mocno Zeo,a on odwzajemnił mocnym przytulasem... 

Potem Satura zemdlała ...

Wieczorem <bo to szkoła z internatem>
Dobrali dwie osoby do jednego pokoju

Nauczyciele podjeli decyzję, że Zeo będzie miał pokój z Saturą
Miał za zadanie ją chronić...
Rankiem...
Satura ziewnęła
Satura: aahh...  Gdzie ja jestem? Tato? hm?
Zeo: Oh.. Obudziłaś się wkońcu :)
Satura:Ze ..o?
Zeo:Tak?
Satura: Kto.. Kto zwyciężył??
Zeo: Nikt...
Satura:Nikt?! Jak to?
Zeo: Oh nie przejmuj się smoku...
Satura: Smoku?! To ty... wiesz?
Zeo: tak.. wiem..
Satura: uff..
Zeo: Czemu kłamałaś?
Satura: Chciałam zacząć naszą przyjaźń od nowa...
Zeo: Od nowa? Co to znaczy??
Satura: uhh :(
Satura nie mogła wytrzymać i pocałowała Zeo!
Zeo:Mhh?
Zeo na początku nie wiedział co się dzieje.. ale zorientował się i odwzajemnił namiętnym pocałunkiem... ;*
NAGLE! Sobie wszystko przypomniał! Satura także!

Wtedy gdy były siódme urodziny Satury...Przyszedł Nieznajomy gość
tym gościem był ojciec... Albina!
Wyssał im pamięć! Aby jego syn miał najpotężnieszą żonę oraz dzieci!

Zeo: S.. Satura...
Satura: Z.. Zeo
Zeo: PAMIĘTAM CIEBIE!
Satura: JA CIEBIE TEŻ... 

<nie zwracaj na kucyki tylko na muzykę>


Zeo: Satura... Kocham Ciebie!
Satura: Ja Ciebie również
Rzucili się na dywan i zaczęli się obściskiwać i całować namiętnie...
Zeo: Zapłaci ten Albin ...
Satura: Zostaw chwilowo go..Ja już mu dam lekcję pokory..
nie przerywaj...




2.Walka

Ranem
Ojciec: Satura! Spóźnisz się do szkoły!
Satura: Już.. już...
W drodze do liceum...
Satura spotyka jakąś rudą dziewczynę...
Wiwina: HEJ SATURA!! TU JESTEŚ MUSIMY URATOWAĆ WSZECHŚWIAT!
Satura: Że co? Że jak? O.o
Wiwina: To znaczy.. umm.. CIESZĘ ŻE CIEBIE WIDZĘ ŻYWĄ!
Satura: To ja umarłam??! O.o
Wiwina: 'upss..'  W żadnym wypadku! ;x  Jesteś żywa co nie??
Satura: t..tak
Wiwina: No! TAK TRZYMAJ SMOKU!
Satura: Skąd wiesz?!
Wiwina:Sama mi mówiłaś .. :O
Wiwina: zaraz.. Jaki mamy rok?
Satura: 2O16?
Wiwina: Ojj...
Satura: Co Ojj? Coś złego powiedziałam??
Wiwina: Nie nic złego nie powiedziałaś...
Dziewczyna przytuliła Saturę i pobiegła w przeciwną stronę...
...
W liceum ...
Satura Wchodzi do szatni, przebiera się i  nagle widzi chłopaka... który jest podobny do Zeo.. czy czy to ZEO? TAK! TO ZEO!
Satura szybko pobiegła w jego stronę gdy nagle przeszkodził jej w tym Albin! Największy podrywacz w liceum
Albin: Hej! Gdzie tak pędzisz księżniczko?
Satura: po 1 A co Ciebie to obchodzi ?
Albin: Wiesz... Chciałbym Ciebie jeszcze zobaczyć...
Satura: Sory... Nie jesteś w moim typie.. a teraz żegnam!
Satura szybko odeszła i dalej biegła za Zeo
Albin: 'Hmm podoba mi się , ona ma w sobie to.. COŚ! Będzie moja!'


Saturze nie udaje się dogonić Zeo ... przeszkodził jej w tym dzwonek na lekcje 

Na lekcji... Satura musiała się przedstawić , nagle w klasie zobaczyła .. tak ..ich.. Albina i Zeo!!!
Po lekcji kontynuowała swoje śledztwo 
Zbliżała się do Zeo...

Coraz była bliżej...
I
Satura: HEEEEEJ!
Zeo: Hm?
Satura: Cześć! My się jeszcze nie znamy! Satura jestem!
Zeo: Ta nowa?
Satura: Tak 
Zeo:Pani dyrektor kazała mi Ciebie lepiej poznać i oprowadzić
Satura: heh przewodniczący klasy?
Zeo:Tak.. Heh łatwo się zorientować? 
Satura: Tak hehe
Zeo: No nic takie życie ...Niska jesteś ... xD
ZWROOT AKCJII!
Satura: Ymm.. No trochę? :D Ale mniejsza...
Zeo: A tak w ogóle jestem Zeo. Miło mi Ciebie poznać Saturo :)
Satura: Dzięki mi jest równie miło Ciebie poznać :)
Zeo:Jaką magią władasz??
Satura: M.. Magią?
Zeo: Tak Magią... Od przedszkola się uczy czarować...
Satura: AA moja magia? 'kurcze ... jak mu to powiedzieć'
Satura: Ja ymm... mam ...
Zeo: Tak?
Satura:Powietrzną MOC!
Zeo: Powietrzną?
Satura: Tak (y) 'jest w ogóle taka moc?'
Zeo: Too.. Najpotężniejsza moc na ŚWIECIE!
Satura: Wiatr? a.. No WIATR ZIUUUU!!
Zeo: A kiedy mi ją pokarzesz?
Satura: ymm a nie ma jakiejś lekcji na której mogłabym ją pokazać?
Zeo: Jest akurat dzisiaj mamy W-f 
Satura: Hyhy.. A co dokładneij robicie?
Zeo:We wtorki walczymy, w środy ćwiczymy a w piątki walczymy i ćwiczymy
Satura: 'O nie! Dzisiaj jest wtorek! Już po mnie!'
Satura: A ty? jaką masz moc?
Zeo: Czytania w myśliach i elektryczność
Satura: CZYTANIE W MYŚLACH?!
Zeo: Tak ...Ale u Ciebie nic.. nie słyszę
Satura: Uff..
Zeo: A co? Myślisz coś o mnie? heheh?
Satura: Ym.. muszę iść! NA WF!
Zeo: A tak.. jasne ... DOZOBACZENIA!
NA WF...
Nauczyciel WF:Okey Młodzieżo! Przygotujcie swoje moce!
Albin: NO dziewczynki czas... powalczyć!

Zeo: O Tu jesteś Satura!
Satura: Tak jestem ...
Zeo: To jak? Pokarzesz swoją moc?
Nagle podszedł do nich Albin!
Albin: No Witaj księżniczko B)
Zeo: Znasz tego ćwoka?
Albin: Ja ci zaraz dam ĆWOKA!!
Satura: PRZESTAŃCIE...

Zeo: Czego tu chcesz? 
Albin: tej KSIĘŻNICZKI!
Zeo: MYŚLISZ,ŻE CI POZWOLĘ MI JĄ ODEBRAĆ?
Satura:'Rany Co temu blondynowi się pomieszało w głowie?!'

Satura: PROSZĘ PRZESTAŃCIE!
Albin:Nie Denerwuj się księżniczko ... Złość piękności szkodzi...
Zeo:A więc Walka?
Albin: Co? Tego nie powiedziałem! Ale skoro nalegasz...
Zaczęła się walka  Albina i Zeo
Albin: Tak ci przyłożę ,że matka Ciebie nie pozna!
Zeo: Hah co to ma być? Teksty z przedszkola?
Zaczęli się tłuc... lać poprostu ZABIJAĆ! Satura musiała COŚ SZYBKO ZROBIĆ!
Satura: Albin , Zeo Przestańcie!!!!
Lecz nie przerstawali...

Satura: Dobrze... JAK CHCECIE!!!      DOSYĆ!!
Wnet Satura przeobraziła się w Potężnego smoka 

Satura: WRAAA!!!! PRZESTAŃCIE!!!


~Lunas

1.Nowy dom

Pewnego słonecznego dnia... ,a raczej nocy ... Satura wraz z Ojcem
siedzieli w pociągu czekając na ich stację
Satura sobie myślała...

Satura: 'hmm ciekawe czy... nowy dom i liceum będzie wporządku..?'
Ojciec: Wszystko dobrze Saturo? Wyglądasz na jakąś zmartwioną ...
Satura: Ta... Jest Ok... Tylko martwię się nowym domem, liceum... a co dopiero o... NOWYCH PRZYJACIOŁACH...
Ojciec: Zobaczysz... Wszystko będzie dobrze... Kto wie? Może właśnie tam... spotkasz swoją miłość?
Satura: Oh Tato! 
W tym czasie ojciec i Satura zaśmiali się tymi bzdurami...
Satura szybko zasnęła mimo tego całego stresu...

Gdy Satura spała
śniło jej się  wydarzenie...,a dokładniej
zakończenie roku w 3 kl. liceum
Widziała tam... jakąś rudą dziewczynę i chłopaka bruneta o jasnych końcówkach ,który ją całował
We w śnie mówiła : Zeo 'hahah..' przestań :D
W tym samym czasie Obudziła się...
Mówiąc...
Satura: Abyss!
Ojciec: Hm? Abyss?
Satura: yymm..
Ojciec: heh w końcu sobie przypomniałaś!
Satura: Co? Przypomniałam?
Ojciec: Zeo Abyss... Był to twój NAJLEPSZY PRZYJACIEL z dzieciństwa...
Satura: Z dzieciństwa?! To.. czemu go nie pamiętam??
Ojciec: Wydarzyło się wiele ... Musieli ci wyczyścić pamięć zachowali tylko to... jak Ciebie znalazłem jeszcze w jajku...
Satura: Czemu mi musieli wyczyścić pamięć?
Ojciec: Widzisz... To miasto do... którego jedziemy.. on nie jest normalny... Jest... MAGICZNY...
Satura: Ale jak to magiczny??
Ojciec: No ...,że tam są osoby które uprawiają magię ,a ty będziesz jedynym smokoczłowiekiem i tam będziesz bezpieczna ...
Satura: Rozumiem... A czy.. wiesz gdzie ten Zeo?
Ojciec: Właśnie w tym mieście Fieix Hills 
Satura: SERIO??! O JEJKU!
Ojciec: Niestety mu też wyczyszczono pamięć ...Ale ty też się na pewno mu śniłaś...
Satura: Heh... Oby...
Ranem w pociągu...

Ojciec:Saturko... Wstawaj... Za chwile nasza stacja...
Satura: Co? Już? O ..Okej.
.. już już...
Głos : Stacja... Fieix Hills alfa
Ojciec: wysiadamy...
Satura z ojcem wysiedli i poszli w lewo
Gdy dotarli ujrzeli piękną i DUŻĄ Wille
Satura: O Mój SMOKU :O TU? Będziemy mieszkać?!
Ojciec: Oczywiście 
Ojciec i Satura weszli do przepięknej willi 
Ku im zdziwieniom powitała ich Gosposia i pies
<pies miał na imię Angelika>
Angelika wskoczyła na Saturę jednocześnie przewracając ją i liżąc...
Satura: Łaaa! Co to za KAWAII PSIAK???!
Gosposia: To jest Angelika... Angelika Zejdź z pani!
Satura: Pani? Proszę mi mówić Satura!
Gosposia: Dobrze pani Saturo!

Angelika:Podrapiesz mnie za prawym uchem?? Ploose!
Satura: T..TEN PIES.. G..GADA?!!!
Gosposia: Ojciec Ci jeszcze nie wytułmaczył o magii w tym mieście?
Satura:W..Wytułmaczył... Ale DO TAKEIGO STOPNIA?!!
Angelika: To.. Podrapiesz?
Satura: Tak.. Już :o 

Wieczorem...
Gosposia: Tu jest panienki pokój...
Satura: Dziękuje Gosposiu..
Gosposia wyszła ,a Satura wypakowała się,wykompała, i położyła się na łóżko...
Satura: Ahh.. Zeo.. Obiecuję... ZNAJDĘ CIEBIE I PRZYWRÓCĘ NAM PAMIĘĆ!
Po tych słowach Satura zasnęła...

~Lunas

Albin

Albin
Jest
"Najmądrzejszym" ,"Najprzystojniejszym"
Chłopakiem w liceum

Albin Wywodzi się
od słowa oznaczającego "biały". Ponadto istnieje germańskie imię Albwin (Abbuin),od którego forma skrócona może być jednakowa z imieniem Albin

Albin jest blondynem o czerwonych oczach
<nie nie jest wampirem >

ma metr 87

Jego wrogiem jest "ktoś" kto podrywa jego fanki lub kto jest od niego lepszy w nauce

wróg nr.1 Zeo Abyss
<nie nie podrywa jego fanek , chodzi o naukę> 

~Lunas

Zeo Abyss

Zeo Abyss
Za dużo tu nie napiszę...
Ale ... 
Będzie się śnił Saturze

SPOILER 

Zeo będzie chłopakiem Satury

Mężem  itd.. ;d

Jest brunetem o jasnych końcówkach

ma morskie oczy

Jest bardzo mądry,miły oraz pomocny

Unika jak największych konfliktów

ma metr 83

<huehue>

~Lunas

Wiwina

Wiwina
jej imię pochodzi z łaciny  utworzone od łacińskiego nazwiska Vivus i oznaczajęce "córkę Vivusa".Patronka tego imienia jest św. Wiwina (zm. w 1170 roku). Por. imię o podobnym pochodzeniu - Bibiana.



Wiwina będzie najlepszą przyjaciólką
Satury 

ma metr 75

Satura

Oto Satura
Jej imię pochodzi z łaciny
oznaczające - "nasycona" , "usatysfakcjonowana"
Żeński odpowiednik imienia Satur.Wśród patronów tego imienia - św.Satur, wspominany razem ze św. Armogastem i św. Maskulem.

Satura Przeprowadza się do miasta Fieix Hills
razem z ojcem udaje się do nowego liceum
by się tam zapisać.
Po drodze spotyka chłopaka

,którego widziała w wizji

Wiedziała  tylko, że nazywa się Zeo Abyss



Jak poznajemy Saturę
ma 16 lat
ma metr 74

Jasnosiwe włosy z jasnymi końcówkami


Matkę straciła wiele tysięcy lat temu ...

Tak... tysięcy ...

Matka Satury byla smokiem

gdy Satura sie "wyklula"

Odnalazl ja jej ojciec...

A matke zabito ...

Wtedy byli lowcy smoków...


~Lunas